Portal stworzony przez kobiety dla kobiet i o kobietach w biznesie. Piszemy o tym, co innowacyjne w dziedzinach, które nam towarzyszą w codziennym życiu.

Polsko-amerykańska dyrektor w Planet

Trzeba mieć to coś, by dołączyć do grupy pracowników naszej firmy. Mamy takie powiedzenie w firmie: you don’t need to be the rocket scientist to be working in space. Jestem tego przykładem, bo sama nie jestem rocket scientist.

Rozmowa z Agnieszką Łukaszczyk, dyrektor ds. polityki kosmicznej, strategii i rozwoju biznesu firmy Planet w Europie, jednego ze światowych liderów
w zakresie komercyjnego dostarczania zobrazowań satelitarnych z biurem w Brukseli. Współpracuje
z wieloma instytucjami europejskimi i międzynarodowymi, w tym z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) i Komisją Europejską.

Miałyśmy możliwość spotkać się i porozmawiać
z Panią Agnieszką podczas konferencji Kosmiczne ścieżki kariery – organizowanej przez Agencję Rozwoju Przemysłu, gdzie  Pani Agnieszka Łuszczyk opowiadała o możliwościach rozwoju zawodowego w firmie Planet, która zatrudnia dziś ponad 500 pracowników a jej początki rozpoczęły się w garażu. W 2006 r. w Dolinie Krzemowej trzech naukowców z NASA wpadło na pomysł by zbudować i wysłać w przestrzeń kosmiczną innowacyjne satelity obserwacji Ziemi. Początkowo ich pomysł nie spotkał się ze zrozumieniem i poparciem. Zaczęli budować różne prototypy. Niektóre z nich były nieudane. Poszukiwali też inwestora mogącego sfinalizować ich startup. Przez pierwsze dwa lata zebrali ponad 180 mln USD w rezultacie powstał ich pierwszy satelita, CubeSat Dove. W tej chwili jest ich już na orbicie około 200. Planet jest jedynym podmiotem na świecie, która w swoich zobrazowaniach zapewnia pełne pokrycie powierzchni Ziemi każdego dnia.

IW: Jakie kryteria trzeba spełnić, aby ubiegać się o pracę w Planet? Co tak naprawdę decyduje podczas rekrutacji?

: Historia firmy Planet jest dość nietypowa, dlatego, że od momentu jej powstania (ma 6,5 roku) rozrosła się bardzo szybko i w tej chwili posiada najwięcej satelitów na świecie. Obecnie zatrudniamy ponad 500 osób i cały czas się rozwijamy. Jak rekrutujemy? Szukamy pracowników z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem, ale przede wszystkim, z pasją i zapałem. Zajmujemy się nietypowymi rzeczami, zbudowaliśmy satelity, inne od tych, które do tej pory działały w przestrzeni kosmicznej. Aby tego dokonać-trzeba trochę szaleństwa-i innego modelu biznesowego. Dlatego zatrudniamy trochę inaczej. Trzeba mieć to coś by dołączyć do grupy pracowników naszej firmy. Mam takie powiedzenie w firmie: you don’t need to be the rocket scientist to be working in space. Jestem tego przykładem, bo sama nie jestem rocket scientist.

Co jest najważniejsze podczas rekrutacji?- odpowiem, że specjalizacje są bardzo ważne, ale miejsce w sektorze kosmicznym jest dla wszystkich. Są potrzebni zarówno prawnicy, ekonomiści, pracownicy marketingu bez nich trudny byłby rozwój firmy w tak specjalistycznym obszarze.

Polski rynek firm kosmicznych liczy obecnie ok. 300 podmiotów, pracuje w nim łącznie niemal 3000 osób, a jego wartość systematycznie rośnie – obecnie jest wyceniany na 150 mln zł. Analogicznie w Unii Europejskiej wartość branży wynosi prawie 50 miliardów EURO, a samych zatrudnionych jest ponad 230 tys. Sektor kosmiczny jest jednocześnie najbardziej zaawansowaną technologicznie gałęzią przemysłu, a tworzone w jego ramach technologie mają fundamentalny wpływ na rozwój światowej gospodarki. Od chwili przystąpienia Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2012 roku, polski sektor kosmiczny jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się sektorów przemysłu.

: Cieszę się, że na polskich uczelniach powstają programy kosmiczne, gdzie kształci się specjalistów oraz doktorantów. Mam na myśli m.in. program prowadzony w Szkole Głównej Handlowej ze studiami podyplomowymi w zakresie Zarządzania Przestrzenią Kosmiczną w Nowej Ekonomii, którego jestem absolwentką.

Podsumowując: zatrudniamy ludzi z pasją, którzy lubią się szybko uczyć. Kontrakty zawierane są na początku na rok, który jest okresem próbnym. Mamy osoby z różnym wykształceniem i doświadczeniem.

IW: Pracuje Pani dla Planet w Europie, w Brukseli. Dlaczego?

: Sporo się o tym mówi, że jesteśmy firmą amerykańską, która weszła na europejski rynek. Jeżeli staramy się o kontrakty od Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Kosmicznej, to pojawiają się pytania, dlaczego z pieniędzy europejskich podatników opłacać usługi firmy zza oceanu? Jednak jak wspomniałam, grono naszych założycieli jest bardzo międzynarodowe. Co więcej, ponad 1/4 naszych pracowników działa w Europie. Mamy bardzo duże biuro w Berlinie, gdzie pracuje ponad 150 osób. W dodatku operowanie wszystkimi naszymi satelitami odbywa się właśnie z Berlina. Również przetwarzanie i analizowanie pozyskiwanych danych ze zobrazowań satelitarnych odbywa się w stolicy Niemiec. W Niemczech jesteśmy zarejestrowani jako firma niemiecka. Dużo inwestujemy w Europie i zwiększamy zatrudnienie – głównie w Berlinie.

Chciałabym zaakcentować, że jako Planet jesteśmy firmą bardzo młodą. Mamy zaledwie 6,5 roku, a jednocześnie dysponujemy największą konstelacją w historii. Teraz już nie mówimy o sobie „start-up”, lecz „scale-up”.

Zdjęcia: Agnieszka Łukaszczyk i redakcja Innovation Women

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.